Things Americans Say 41-45

Things Americans Say [5]
[041]
in my book
Presented by Jonasz

Junior Jonasz



Chcialem zrobic idiom prosto z "Barnes & Noble", mojej ulubionej ksiegarni. Mialem plan. Mialem sprzet. Mialem nawet troche czasu. Potrzebowalem tylko 2. pracownikow, albo 2. klientow (a niech tam, jeden tez by wystarczyl), 2 minuty, nagranie, pstryk i po klopocie. Wyluszczam sprawe ktoremus z managerow, ze mam taki to, a taki pomysl, ze fajnie gdyby w fotce bylo duzo ksiazek w tle, bla bla bla.
A ten, ze bedzie musial zadzwonic do Niujorka do corporate office! Bo ja to niby jestem jakas media. Ha! Media! Slyszeliscie? Jestem media. Ale awansowalem w swiecie. Bez corporate office to w sklepie nie mozna robic zdjec, a Wy mysleliscie, ze tylko tak w tym, no, jak mu tam (juz zapominam!), a WIEM, w JUMBO jest? Komuna wszedzie sie dokopie swoimi komunalnymi tunelami. Stracilem 40 minut (tzn. nie do konca stracilem, bo czekajac na managera przeczytalem kilka tomow poezji dzialaczy Samoobrony, juz tu wyszly przetlumaczone na angielski, takie tam krotkie fraszki). Tak wiec manager zrobil co musial, przestrzegal zasad, regulaminu i czego tam jeszcze. Inaczej mowiac "he went by the book" i nie mam mu tego za zle. Taki jestem kurcze wyrozumialy Polak w Ameryce. Wroce tam jeszcze, moze nawet ich poprosze coby do Niujorka przekrecili. Jak juz jestem taka media to od razu pelna geba. No i znowu musialem przyjechac do domu z pustymi recami. Chyba kiedys sie wybiore na dluzsze lowy i nagram tak ze 100 Hamerykancow w jeden dzien. Bede mial troche oddechu. Poki co, junior doczekal sie drugiej odslony i przedstawi Wam ten idiom co to corporate office mial sie nim zajac. Przy okazji awansuje na super rezerwowego (jezeli uda mu sie Wam wstrzelic gola).
to do something by the book - dzwonic do Niujorka bo media przyszla
to go by the book - dokladnie to samo

Trzeba przyznac Juniorowi, ze czyta niezle. Pani w zerowce mowi na niego 'smarty pants' (madrala), bo sie lubi madrzyc. Z drugiej strony, zawsze moze na niego liczyc i wspominala nawet, ze chyba od razu do 2 klasy pojdzie. Ja nie wiem po kim on to ma. Moze jaka media z niego urosnie abo cos? No dobra. "In my book" to mialo byc wlasnie powiedzonko prosto z ksiegarni, ale jak mam nadzieje, przeczytaliscie we wstepie, nie wyszlo. Tak wiec zamiast Niujorka mamy Juniorka i dobrze jest. Co wtorek z dzieciarnia ogladamy Idola (no, tu tez maja taki Polsat, FOX sie nazywa. Kibicujemy oczywiscie Clayowi Aikenowi bo to nasz ziomek tutaj z Raleigh. Jest juz w pierwszej czworce majac duze szanse na wygrana (choc dzisiaj przy drugiej piosence Simon, czyli taki ichni Kuba Wojewodzki) powiedzial: "It was horrible". Ale jemu czasem cos tak odbija. Znacie ten typ. Junior i ja nadal stawiamy na Claya, a Juniorka na Josha Gracena, bo jej sie podoba. "In my book" to nic innego jak "in my opinion".
- I am such a klutz! I can't even fix a simple engine problem!
- Oh, sweetheart, don't worry. In my book you're the best car mechanic there is.

klutz - fajtlapa, niezdara

[042]
I've been there
Presented by Grace

Grace



Steven wstydliwy troche byl i nie chcial do fotki pozowac. Uzyczyl nam natomiast swojego amerykanskiego glosu, po czym dlugo oraz glosno wyrazal swoje watpliwosci co do jakiejkolwiek przydatnosci swojego czynu (moze ktos zechce go przekonac jakims milym mailem? Chetnie przekaze).
"I've been there", to na pierwszy rzut oka nic takiego. Jak sie zapewne domyslacie nie chodzi jednak o "bylam tam", bo coz to wtedy bylby za zwrot. "I've been there" rowna sie takim polskim wyrazeniom jak: "mnie tez sie to przydarzylo, ja tez bylam w takiej sytuacji, wiem jak to jest". W wielu przypadkach mozna sobie podarowac "I've.." i powiedziec po prostu "been there" (pamietajac ze "been" wymawia sie "byn", a nie "bin").
Inny podobny zwrot, ktory cisnie sie na klawiature to "been there, done that" (I've been there, I've done that). To oznacza albo to samo co "been there", albo jest pewnego rodzaju przechwalka typu "czego ja to nie robilem i gdzie ja to nie bylem". Co niektorzy lubia dodawac do tego "got a T-shirt" ("Been there, done that, got a T-shirt" - bylem tam, robilem to i zobaczcie, nawet mam koszulke).

- I wanted to fly to Las Vegas for the weekend, but my flight got cancelled in the last minute, can you believe it?
- I've been there.
- Where? To Las Vegas?
- No, silly, in your situation! My flight got cancelled just a few weeks ago when I was trying to make it on time for my friend's wedding in New Orleans.

[043]
it bugs me (it's bugging me)
Presented by Autumn and Olyvia

Autumn and Olyvia

Dzisiaj zwrot dla wszystkich z obu stron Buga :) "Bug" to w szeroko pojetym znaczeniu robak, owad. Moze toto latac, pelzac, podskakiwac, dla mnie i dla kazdego kto sie nie zna na biologii to jest zwykly "bug". Ale kiedy juz "bug" awansuje z nieprzyjaznego rzeczownika na czasownik, to sprawa ma sie nieco inaczej (choc nie do konca). "It really bugs me when people talk loud in a movie theater" (strasznie mi przeszkadza, kiedy ludzie glosna rozmawiaja w kinie), "stop bugging me with your silly ideas" (przestan mi zawracac glowe swoimi niepowaznymi pomyslami). W wielu sytuacjach mozna ten czasownik zastapic bardziej "slownikowym" czasownikiem "bother" (ktory ma wieksze pole manewru).


Bonus: don't bother = nie fatyguj sie
Oh, bother = jedno z ulubionych powiedzonek Kubusia Puchatka = o jejku.

- Does it bother you when your roommate stays up late?
- Can I bug you for a second? (czy moge Ci na chwilke przeszkodzic?)

[044]
big deal
Presented by Cookie Monster





Nie ciekawilo Was to co sie ostatnio dzieje z Cookie Monsterem? Ja jestem dobrze poinformowany i wiem na przyklad, ze szalony ciachacz wrocil wlasnie z goscinnych wystepow na lodzkich juvenaliach, gdzie podobno w znacznym stopniu przyczynil sie do poprawienia wizerunku polskiej wsi oraz technicznych udoskonalen w miejskiej flocie autobusow
i tramwajow. Mial sie stawic w Ministerstwie Kultury i Sztuki po odbior jakiejs nagrody, ale lodzka policja poprosila go o kilka autografow i pamiatkowe fotki. Jak widzicie, byl nieco przerazony swoja pierwsza podroza do kraju Milosza, Szymborskiej i Goloty. Juz sie jednak otrzasnal i wszystko jest dobrze. A skoro jestesmy przy Lodzi, na pewno nie jest dla Was nowoscia to, ze jest to najbardziej opiewane polskie miasto w piosenkach angielskich. Przyklad? Prosze bardzo, The Police (WOULD YOU be my girl, WOULD YOU be my girl?...).
Kiedy odpowiadamy komus "big deal", to oznacza to "no i co z tego?/wielka mi rzecz"


-
You're driving on the wrong side of the road!
- Big deal, it's middle of the night and we are in Lodz, the Police are busy catching the future Polish intellectuals.

W innym kontekscie "big deal" nie musi byc az tak cynicznym zwrotem i moze oznaczac cos prawdziwie wielkiego i waznego:
- Rhonda is being promoted to a regional manager, and it's a really big deal for her. She has been working for it for years and she certainly deserves it."
- ... to dla niej naprawde cos waznego/wielkiego...

[045]
it rings a bell
Presented by Reggie

Reggie


Skoro ma byc mowa o dzwonkach, to najlepiej poprosic o pomoc "bellmana", czyli lokaja. Reggie pracuje u nas dopiero od kilku tygodni, a jak widac na fotce, kierownictwo juz powinno przygotowywac kanonizacje, bo mu sie nad glowa zrobila ... no wlasnie, jak to jest po polsku, bo jak slowo daje zapomnialem. Po angielsku to "halo" (hej-lo). Dzisiejszy zwrot to naprawde cos bardzo praktycznego. Oznacza "nic mi to nie mowi, nie kojarze". Mozna go uzyc na szereg roznych sposobow w formie pozytywnej i negatywnej.

- Do you know who Brandon Shephard is?
- No, he doesn't ring a bell, I'm afraid (obawiam sie, ze go nie kojarze).

- Does the name Laura Duncan ring a bell to you?
(czy to imie cos ci mowi?)
-
Oh, yes, I think it does.

- Do you know anything about the town called Trzcianka?
- It rings a bell, but I'm not 100% sure.
(cos kojarze, ale nie jestem do konca pewna)


Niemalze blizniaczym zwrotem (choc nie tak urodziwym) jest "it doesn't sound familiar/it sounds familiar" gdzie "sound" moze byc zastapione innym czasownikiem.

- This place looks familiar. I think I've been here before (kojarze to miejsce)
-
That song on the radio this morning really rang a bell.

Nie masz uprawnień do komentowania

JezykiObce.pl

Prezenty pod choinkę

Informacja

Komunikat dla użytkowników:

Od dnia 7.01.2019 zaprzestaliśmy codziennego wysyłania listy słówek.

Zaloguj się lub zarejestruj aby skorzystać ze wszystkich funkcji portalu.

Inne - treści losowe

Główna Inne Clickandbite KrazyTalk Things Americans Say 41-45
Loading ...